Blogi Podróżników Nasze Figloklubowe wspomnienia

29sie/130

27 sierpnia w Poto Ada

Dzisiaj odbył się Dzień Olimpijski. Najpierw zagrałyśmy z Lenką w bule, a jak przyszła reszta dzieci zaczęliśmy od rozgrzewki. Jeszcze ozdobiliśmy nasze twarze barwami narodowymi i rozpoczęliśmy olimpiadę. Konkurencji było dużo; z hula hop, wielkimi piłkami i z balonami z wodą. Wszyscy zawodnicy świetnie się spisali. A na sam koniec, by się trochę ochłodzić odbyła się bitwa na wodę :)

Po południu weszliśmy do basenu, a później dziewczynki Lenka, Hela i Dima lepiły z gliny. 

Wieczorem tańczyliśmy na Baby Dance razem w małpką Figlo :)

olimpiada

19sie/130

13 sierpnia w Porto Ada

Poranek upłynął pod czarną banderą - bawiliśmy się w piratów. Przygotowywaliśmy pirackie kolorowanki, które ozdobiły nasz statek. chcieliśmy być profesjonalnymi piratami, więc zrobiliśmy sobie groźnie wyglądające tatuaże.

Gdy byliśmy już gotowi, dostaliśmy informacje, że w nadbrzeżnym lasku zostały rozrzucone kawałki mapy, które zebraliśmy i złożyliśmy w całość. Na zniszczonej mapie znajdował się tajemniczy punkt X, pospieszyliśmy na oznaczone miejsce, gdzie okazało się, że tak jak w filmach w miejscu X był zakopany skarb. Ciężko opisać jaka była nasza radość z tego faktu :) 

Ciężko  ukryć, że poranek było męczący, więc popołudnie zaczęliśmy od kąpieli w basenie. Odpoczywaliśmy pływając na dmuchanych kółkach oraz grając w nasze ulubione gry. Nasza mała Mela przyniosła ze sobą łuk na zajęcia, wszyscy byli zachwyceni. Udaliśmy się do ogrodu, by ćwiczyć nasze umiejętności łucznicze. To właśnie Mela okazała się najlepszym strzelcem, ale pozostali łucznicy nie byli wcale gorsi.

Wieczorem mieliśmy okazje wytańczyć się razem z małpką Figlo na mini Disco, to było najlepsze ukoronowanie tego pięknego dnia :)

pirackie dzieła sztukipiratka

7sie/130

6 sierpnia w Porto Ada

Razem z Melą, Michałem Marcinem oraz Zuzią spotkaliśmy się na plaży. Od razu przemieniliśmy się w piratów za pomocą prawdziwie groźnych tatuaży; blizn, czaszek, serc przebitych strzałą oraz mocno zakręconych wąsów. Już jako piraci i członkowie załogi Trupich Gwiazdek ruszyliśmy na poszukiwania kawałków mapy, licząc na to że doprowadzi ona nas do skarbu. Na próbę zostały wystawione nasze umiejętności rozwiązywania różnych szyfrów, bo część wskazówek była zakodowana. Musieliśmy się też wykazać zręcznością i odwagą, okazało się że jeden kawałek mapy jest na samym środku wielkiej pajęczyny. Jednak udało nam się złożyć całą mapę i udaliśmy się do miejsca gdzie czekała na nas skrzynia pełna skarbów. Łup okazał się godny największego i najgroźniejszego pirata.

Po południu spędziliśmy czas w basenie, bawiliśmy się kolorowymi kółkami, które wyławialiśmy oraz piłką, która zamieniała się w piranię, ale starczyło nam też czasu na zabawę w "Polo Market" i Szymon Mówi oraz skoki do wody, niektóre nawet na głębokiej wodzie.

Później zamieniliśmy się w artystów grafików i stworzyliśmy plakaty naszych ulubionych filmów, czyli Epoki Lodowcowej 4 w przypadku Meli i Star Wars Wojny Klonów u Michała. Porozmawialiśmy chwilę o tym co musi zawierać plakat by jak najlepiej zachęcać do obejrzenia filmu i ruszyliśmy do pracy, Mela i Michał dostali duże kartki, ołówki, kredki oraz farby. W tym samym czasie prawie czteroletnia Zuzia, najmłodsza w tym tygodniu członkini Figloklubu, zajęła się kolorowanką z małpką Figlo i zadziwiła wszystkich starannością i precyzją swojej pracy. Plakaty wyszły świetnie i wraz z opowieściami o wszystkich zabawnych sytuacjach, które się przydarzyły bohaterom, zdecydowanie przekonały animatorkę do obejrzenia obu filmów. Chociaż podobno Gwiezdne Wojny są dość straszne, więc lepiej nie oglądać tego filmu w nocy... ;)

Po kolacji spotkaliśmy się z Michałem, Marcinem, Marcysią, Gabrysią, Zuzią, Borysem oraz Natalką by uczcić urodziny Meli, która niedawno skończyła 7 lat. Był tort ze świeczką, głośno odśpiewane sto lat, pomyślane życzenie oraz malowanie twarzy. Gdy wszyscy byliśmy już gotowi, w wyśmienitym humorze poszliśmy na scenę na Mini Disco. Gdy tańczyliśmy Figlo piosenkę, pojawiła się też nasza kochana Małpka, która potem bawiła się razem z nami.

ppp

19lip/130

18 lipca w Porto Ada

Rano odbył się Dzień Pirata, jednak zanim wyruszyliśmy szukać skarbu, namalowaliśmy nasze własne pirackie tatuaże. Marysia, Maciuś, Ala i Tosia najlepiej bawili się ozdabiając animatorkę, która cała została pokryta serduszkami, chmurkami, słońcami oraz wieloma innymi kształtami :) Okazało się, że żeby dotrzeć do skarbu trzeba trzeba odnaleźć schowane w lesie kawałki mapy ze wskazówkami. Nasza wyprawa nie była prosta; piraci zakodowali część wskazówek, a jednej strzegł wielki pająk. Jednak udało nam się w końcu odnaleźć wielką skrzynię pełną figlo skarbów :)

Jak zawsze po obiedzie najpierw weszliśmy do basenu, gdzie bawiliśmy się z dmuchanymi kółkami. Robiliśmy z nich pociągi, statki, wieże oraz bawiliśmy się w głupiego jasia i berka. Reszta popołudnia upłynęła nam w bardzo włoskiej atmosferze. Dowiedzieliśmy się sporo o kulturze i geografii Włoch.Dzieci nawet te najmłodsze były bardzo zainteresowane, a później miały dużo do opowiedzenia swoim rodzicom. Na koniec zajęć zrobiliśmy swoje własne flagi oraz bardzo kolorowe naszyjniki i bransoletki z makaronu.

Wieczorem tańczyliśmy na Baby Dance, dziewczynki znają już prawie wszystkie kroki do piosenek. Wszyscy świetnie się bawili. Potem oglądaliśmy spektakl przygotowany przez gości hotelowych.

17lip/130

15 lipca w Porto Ada

Po raz pierwszy do Figlo klubu zawitały dziś Tosia i Alicja. Były to nasze pierwsze wspólne zajęcia, więc zaczęłyśmy od paru gier integracyjnych, by się trochę poznać. Witaliśmy się balonami i dużo rozmawialiśmy. Opowiadaliśmy o podróżach, gdzie już byłyśmy i gdzie chciałybyśmy pojechać, co ze sobą zabrać w podróż oraz jakie cechy powinien mieć podróżnik. Chwilę później dziewczynki dostały paszporty i mogłyśmy wyruszyć w naszą podróż dookoła świata. Pierwszym przystankiem były Włochy, potem nasza ojczyzna: Polska, odwiedziłyśmy też Brazylię, Kongo, Australię, Stany Zjednoczone, Indie a na końcu Japonię. W każdym kraju dziewczynki miały zadanie do wykonania za które dostawały pieczątki w swoich paszportach. Po naszej długiej i wesołej podróży odpoczęłyśmy chwilę, a później rozegrałyśmy partyjkę bocci, którą wygrała mama Alicji.

Po południu do Tosi i Ali dołączyli Maciuś i Marysia. Na początku poszliśmy do basenu, by pobawić się w wodzie. Dzieciom podobały się dmuchane figlo klubowe kółka, dzieci potrafiły znaleźć wiele zaskakujących zastosowań :) Później mieliśmy wakacyjny dzień artysty. Namalowaliśmy na wielkiej kartce morze i plażę, które posłużyło jako tło dla kolorowanej z małpką Figlo. Dzieci namalowały też obrazki-prezenty dla rodziców, a później zjedliśmy ulubiony podwieczorek wszystkich dzieci czyli kanapki z nutellą :)

Dzieci były bardzo zaangażowane w zajęcia i dobrze się razem bawiliśmy :)

 

 

26cze/130

24 czerwca w Porto Ada

W poniedziałkowy poranek wybrałyśmy się z Anią  na poszukiwanie pirackiego skarbu. Mimo trudności, udało nam się przetłumaczyć wszystkie szyfry, w końcu zebrałyśmy całą mapę i wykopałyśmy skarb. W środku były srebrne monety i magnesy Figlo. Następnie Ania poszła z rodzicami wykąpać się w morzu. Ja  odwiedziłam Amelkę i Nataszkę oraz ich rodziców. Razem kopałyśmy wielki dół i robiłyśmy babki z piasku, co nie było łatwym zadaniem bo piasek szybko wysychał. Pod koniec zajęć zagraliśmy w rodzinną partyjkę buli, a potem rodzice dziewczynek wzięli udział w grze w rzutki organizowanej przez włoski team animacyjny. Pan Grzegorz, od dziś znany jako Dże-Dże, zajął trzecie miejsce! :)

Popołudniu razem z Anią i Emilem spędziliśmy czas w basenie. Dzieci na wyścigi wyławiali kolorowe krążki z wody. Pływaliśmy i odpoczywaliśmy na dmuchanych figloklubowych"patykach".  Nie zabrakło też zabawy z piłką oraz chlapania i skakania do wody. Drugą część popołudnia spędziliśmy z dwuletnią Mają i Nataszką. Na dużej kartce malowałyśmy pięknie pofalowane morze. Następnie z pomocą rodziców narysowaliśmy, wycięliśmy i nakleiliśmy rybki, delfinki, rozgwiazdy i ośmiornicę. W morzu nie zabrakło też małpki Figlo, która świetnie umie pływać.  Wieczorem razem z dziewczynkami tańczyłyśmy na Baby Dance.

21cze/130

20 czerwca w Porto Ada

Wyczekiwane zabawy na basenie w Figloklubie.

W czwartek w popołudniowych zajęciach w Figloklubie uczestniczyli bracia - Piotrek i Patryk. Chłopcy nie mogli się doczekać wspólnej zabawy. Najpierw poszliśmy na basen, gdzie do zabawy wykorzystaliśmy m.in. dmuchane kółka (motorówki) i piłeczki pingpongowe.

Po wodnych harcach, przyszedł czas na spokojniejszą aktywność. Ten czas wykorzystaliśmy na granie w memo i bierki oraz na dokończenie rysunków z poprzedniego dnia.

Porto Ada

17wrz/120

13 września w Porto Ada

Dziś odbył się Dzień Indianina.

Naszym głównym celem było leśne polowanie na jaszczurki, ale zanim wyruszyliśmy z hotelu do naszego lasku piniowego zrobiłyśmy razem z Patrycją indiański pióropusz i naszyjnik dla niej. Na twarzy namalowałyśmy indiańskie barwy i pobiegłyśmy do lasu szukać jaszczurek.

Było ich naprawdę mnóstwo, jednak były tak szybkie, że nie udało nam się żadnej złapać.

Usiadłyśmy na ławce by odpocząć, w tym czasie Patrycja dowiedziała się kim byli Indianie, skąd pochodzili i jakie były ich zwyczaje. Potem udałyśmy się do hotelowej restauracji na obiad.

14wrz/120

11 września w Porto Ada

Dziś odbył się Dzień Pirata!

Patrycja szybko przeistoczyła się w prawdziwego Pirata, najważniejszym przedmiotem była balonowa szpada i luneta, dzięki której dużo szybciej odnajdywała koperty w których ukryte były poszczególne części mapy prowadzące do skarbu.

 

Skarb był głęboko zakopany w piasku na plaży, ale dzięki sprzętowi, który Patrycja otrzymała w zamian za poprawne wykonanie zadania, które czekało w jednej z kopert w - mgnieniu oka został on odkopany.


13wrz/120

10 września w Porto Ada

Patrycja na zajęciach pojawiła się punktualnie, nie mogąc się ich od rana doczekać. W dniu dzisiejszym przewidziana dla niej była Figlo Olimpiada.

Poziom trudności w poszczególnych konkurencjach był dla niej wyznaczany przeze mnie. Natomiast mi wyznaczała go Patrycja. Nie miałam szans na wygraną. Wszystkie konkurencje przeszła błyskawicznie w przeciwieństwie do mnie, gdyż miałam z zaliczeniem niektórych trudności.

Medal, dyplom i nagrody wywołały ogromną radość u Patrycji.